Cała czwórka poderwała się z miejsc. Chcieli już iść, gdy Wiktorowi przypomniało się o nodze Emi.
- Możesz już chodzić ? - Spytał zmartwiony.
-Chyba tak...- Postawiła nogę do przodu, lecz ból przeszył jej nogę.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Całość już nie długo ^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz